Kto posiada thermomix doskonale wie, że po niektórych potrawach mniej czy bardziej oczywistych na dnie misy pozostaje ślad. Zasadniczo misa przypala się po karmelu, sosie serowym, risotto czy budyniu. TM6 posiada wbudowany tryb mycia misy po przypaleniu – jednakże, nie zawsze to się udaje czytając opinie użytkowników na grupie Thermomix. Pomysłów pozbycia się zabrudzeń jest mnóstwo jednakże chcę Wam przedstawić zaskakująco banalnie prostą opcję z wykorzystaniem pomidora.

Przypalone dno misy thermomix

Przypalenia w misie termomix można usunąc wieloma sposobami. Często na grupach polecane są 3. Kostka do zmywarki, szorowanie druciakiem!! oraz magiczna gąbka. Wszystkie 3 opcje rzekomo się sprawdzają, ale mnie one osobiście nie przekonują. Ja przypalenia po sosie szpinakowym usunęłam sodą Po umyciu misy zalałam wodą i odstawiłam na godzinę z nadzieją, że odmoknie niestety nie podziałało. Więc wzięłam łyżeczkę sody z niewielką ilością wody i lepką pastą pokryłam zabrudzenie. Po upływie 10 minut można szczotką do butelek, ale ja wzięłam zwilżony wodą ręcznik papierowy i sprawnie wyczyściłam przypalone dno.

Odbarwienia misy thermomix jak umyć?

Przechodząc do meritum. Miałam niezwykłą „przyjemność” doświadczyć odbarwienia misy po ugotowaniu ryżu w koszyczku. Ryż parboiled uprzednio wypłukany pod bieżącą zimną wodą. Ustawiłam czas 20 minut 100 stopni. Nie dałam do misy soli i oleju bo zapomniałam, a być może to kluczowe w całej tej dziwnej sytuacji hmm… Ryż ugotował się prawidło, ale przy wylewaniu wody moi oczom ukazał się na ściankach i dnie taki widok.

Mycie uniwersalne nie pomogło co wzbudziło moją ogromną konsternację. Moja przedstawicielka zasugerowała wykorzystanie cytryny. Choć niesmak do całej sytuacji rósł coraz bardziej. Moje siostry mając TM 31 robiąc przeróżne potrawy z taką sytuacją nie spotkały się nigdy. Chciałam już pisać do działu technicznego vorwerk, aby zmierzyli się z moją sytuacją. Jednakże mając w głowie wskazówkę o użyciu cytryny dałam firmie ostatnią szansę. Akurat tego dnia w sklepie nie było cytryn. A chęć ponownego użycia magicznego gara była mocna, więc rozglądając się po kuchni dostrzegłam mały pomidor. Nie myśląc długo uznałam, że podobnie jak cytryna może pomóc.

Umyłam biedaka, włożyłam do misy. Powoli pokrętłem kierowałam do obrotów 5 po 10 sekundach wyłączyłam i moje oczy znów doznały szoku. Misa czysta błyszczy jak nowa! Noże również nabrały błysku – którym poświeciłam osobny wpis – jak skutecznie myć noże. Cieszę się, że udało się odzyskać dawny blask jednakże jakość i perypetie z którymi idzie się mierzyć w najnowszych modelach TM pozostawia wiele do życzenia.

Mało starannie opłukałam misę co świadczy o zmiksowanym pomidorze bliżej rantu.

Wczoraj gotowałam kaszę jaglaną w koszyczku na szczęście bez tęczy na ściankach i dnie. Jeśli również borykacie się z różnymi przebarwieniami misy/noży warto sięgnąć wpierw po naturę*. A jeżeli jesteście szczęśliwymi posiadaczami zmywarki to takie problemy są Wam zdecydowanie obce. Jedno jest pewne następna kuchnia może nie mieć stołu i krzeseł, ale zmywarka musi być. Przyglądam się już teraz jak najlepiej dbać jak istotna jest pielęgnacja np od czasu do czasu należy zdemontować śmigło i przelać pod kranem/prysznicem, aby usunąć przez otwory zalegające w nim „glutki”. Wiedzieliście o tym?

Author

Witaj! Miło mi Cię gościć na moim blogu. Jest to miejsce, w którym dzielę się pomysłami na radosny i pozytywnie wpływający na rozwój czas z dzieckiem. Jestem przewodnikiem psa terapeutycznego. Ponadto uwielbiam dobre jedzenie oraz inspirujące widoki za oknem. Rozgość się – będę niezmiernie wdzięczna za dobre słowo w komentarzu jak również konstruktywną krytykę. Pozdrawiam Was serdecznie!

Napisz komentarz