Po dwóch pierwszych tomach, o których pisałam tutaj, które wciągnęły nas w świat młodych detektywów i ich sprytnych zagadek, trzecia część serii przynosi wyraźny krok naprzód. „Nie ma nadziei dla złodziei” to już nie tylko zabawa w rozwiązywanie tajemnic – to także więcej emocji, nieco trudniejsze sprawy i większy nacisk na myślenie przyczynowo-skutkowe.
Julek i Mikołaj znów stają przed kolejnymi zagadkami, ale tym razem czytelnik musi się bardziej zaangażować. Sprawy są sprytniej skonstruowane, a rozwiązania mniej oczywiste niż wcześniej – co sprawia, że książka rośnie razem z czytelnikiem.
To nadal lekka, przystępna forma, idealna dla młodszych odbiorców, ale z wyraźnie wyczuwalnym „detektywistycznym pazurem”. Jeśli poprzednie części były świetnym wprowadzeniem do świata zagadek, to ta jest już prawdziwym treningiem spostrzegawczości.
Na uwagę – jak zawsze – zasługują ilustracje Joanny Kłos. Utrzymane w tym samym stylu co w poprzednich tomach, są niezwykle czytelne i świetnie oddają charakter każdej historii. To właśnie one sprawiają, że wieczorne czytanie tej książki ma swój wyjątkowy klimat – dzieci z zainteresowaniem śledzą nie tylko treść, ale i detale ukryte na rysunkach.
Samo wydanie również trzyma wysoki poziom. Spójna, charakterystyczna okładka (tym razem w czerwieni) dobrze wpisuje się w całą serię, a papier użyty w środku jest dokładnie taki, jaki lubię najbardziej – nie jest śnieżnobiały, nie odbija światła, nie jest też cienki. Wszystko jest tu po prostu „akuratne” i dopracowane.

Wydawnictwo: Literatura
Ilość stron: 96
Autorka: Renata Piątkowska
Ilustracje: Joanna Kłos
Cena: 36,90 w internetowych księgarniach znacznie taniej ja kupiłam już za 30 złotych
