Czy Wy też macie wrażenie, że ta słynna czekolada 20 lat temu miała zupełnie inny smak? Mniej słodki, ale dużo lepszy, aksamitny? Ja nie potrafię tego wyrazić słowami, ale mimo upływu tak długiego czasu, pamiętam, że smakowała inaczej. Prawie 8 lat temu miałam okazję spróbować ponownie i już wtedy mogłam dostrzec różnicę. Widząc je niejednokrotnie w naszych lokalnych sklepach, nie skusiłam się na zakup. Cena była abstrakcyjna i nie ciągnęło mnie w ich stronę. Niemniej jednak był mi pisane, a prezentów podarowanych z ciepłem i serem się nie odrzuca.

Czekolada Studentska mleczna 180g

czekolada mleczna Studentska

W prezencie otrzymałam 3 czekolady. I nie będę ukrywać, że z całej trójki najbardziej przypadła mi do gustu ta malinowa. Ta czekolada to absolutny majstersztyk połączeń smakowych. To, co wydaje się oczywiste, wcale takie nie jest, a końcówka każdej kostki przenosi w orzechową rozkosz. Czerwony owocowy żelek jest soczyście malinowy. Zdumiewające, że udało się stworzyć tak obłędny smak malinowy z tak niepozornej ilości koncentratu soku malinowego (3.8%). Choć kolejny składzie syrop glukozowy może rozwiewać wszelkie wątpliwości skąd tak spektakularny efekt słodyczy. Kontynuując delektowanie się kosteczką myślisz, że nic Cię nie zaskoczy to wkracza On cały na żółto – smak prażonego orzecha ziemnego magia! To połączenie jest dla mnie idealne, choć poziom cukru już od samego wąchania skacze do górnej granicy normy.

Skład czekolady Oriom mleczna z malinami: Cukier, prażone orzechy ziemne, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, miazga kakaowa, koncentrat soku malinowego (3,8%), syrop glukozowy, tłuszcze roślinne (palmowy, shea), emulgatory (lecytyny, polirycynooleinian poliglicerolu), tłuszcz mleczny, preparat serwatkowy w proszku (z mleka), substancja żelująca (pektyny), kwas (kwas cytrynowy), pulpa cytrynowa, regulator kwasowości (cytryniany sodu), koncentrat czarnej marchwi, naturalne aromaty, pasta z orzechów laskowych, miazga kakaowa w czekoladzie mlecznej minimum 27%, oprócz tłuszczu kakaowego zawiera tłuszcze roślinne

Czekolada studentska z orzechami ziemnymi, żelkami oraz gruszką bez większej historii, nawet moje notatki na jej temat to lakoniczne kilka słów. Gruszka jest gruszką od początku do końca. Bardzo słodka i nijaka, na pewno do niej nie wrócę, nie przypadła do gustu moim kubkom smakowym.

Skład: cukier, prażone orzechy ziemne, tłuszcz kakaowy, pełne mleko w proszku, miazga kakaowa, koncentrat soku gruszkowego (5%), syrop glukozowy, woda, tłuszcze roślinne (palmowy, shea), emulgatory (lecytyny, polirycynooleinian poliglicerolu), tłuszcz mleczny, laktoza, serwatka w proszku (z mleka), pulpa cytrynowa, substancja żelująca (pektyny), kwas (kwas cytrynowy), naturalne aromaty, regulator kwasowości (cytryniany sodu).

Czekolada studentska mleczna z morelami, orzechami i galaretką oraz malinami. Złota edycja 170g. Ta czekolada dla mojego podniebienia była swoistą ciekawostką smakową, ponieważ w składzie nie ma kokosa, a moje kubki smakowe w pierwszej kolejności jedynie tylko kokos wyczuwały, potem maliny, a dopiero na samym końcu morelę. Połączenie ciekawe, ale bez większych emocji. Ta czekolada wydaje się być artystyczną wizją cukiernika, który wkłada co ma pod ręką do kociołka z masą czekoladową.

Skład: Cukier, orzeszki ziemne, galaretki (cukier, syrop glukozowy, woda, koncentrat soku jabłkowego, środek żelujący: pektyna, kwas: kwas cytrynowy, koncentrat 0,7% soku malinowego * regulator kwasowości: cytrynian sodu, naturalne aromaty, koncentraty warzywne: słodki ziemniaki, jabłka, rzodkiew, wiśnia), masło kakaowe, masa kakaowa, mleko w proszku, kawałki suszonych moreli (morele 85% *, dekstroza, konserwant: dwutlenek siarki) serwatka w proszku (z mleka), tłuszcz mleczny, pasta z orzechów laskowych, emulgator (lecytyna słonecznikowa) ekstrakt wanilii. Masa kakaowa co najmniej 34%

Czekolada studencka gdzie kupić?

Skład czekolada studentska

Czekolada sdudencka skład ma dość długi. W zależności od smaku raz dłuższy raz krótszy. Od czasu do czasu można oddać się rozkoszowaniu cukrem w cukrze i innymi zbędnymi dodatkami”. I choć nie przypomina smakiem tej sprzed 20 lat, to i tak warto po nią sięgnąć i spróbować choćby z ciekawości. Aksamitnie rozpływa się w ustach, jednakże nie polecam brać więcej niż jedną kostkę na raz. W przeciwnym razie możecie skończyć z solidnym cukrowym ulepkiem w ustach. Delektujcie się nią, sięgając po mniejszy kawałek. Pewnie się zastanawiacie czy można kupić ją u nas? Owszem można! Przede wszystkim w sklepach online zaś offline w kauflandzie, Aldi, Lewiatanie oraz okresowo w Lidl, Biedronka.

Author

Witaj! Miło mi Cię gościć na moim blogu. Jest to miejsce, w którym dzielę się pomysłami na radosny i pozytywnie wpływający na rozwój czas z dzieckiem. Jestem przewodnikiem psa terapeutycznego. Ponadto uwielbiam dobre jedzenie oraz inspirujące widoki za oknem. Rozgość się – będę niezmiernie wdzięczna za dobre słowo w komentarzu jak również konstruktywną krytykę. Pozdrawiam Was serdecznie!

1 Comment

  1. Po prawie dwóch latach wpadł mi w oko ten wpis: a piszę komentarz dlatego,że masz całkowitą rację co do zmiany smaku. Nawet zaobserwowałam, kiedy to było: w roku, gdy Orion połączył się z Nestle. Te wielkie firmy cukiernicze psują słodycze na potęgę, również nasze, niestety. Pozdrawiam!:)

Napisz komentarz